Masło jest do jedzenia, margaryna na sprzedaż

My tu, w Towartojesc.pl, uwielbiamy masło. Smarujemy na grubo. Czujemy się zdrowsi, silniejsi, za to margaryny nie tykamy. Nasz niewyszukany smak potwierdza profesor Grażyna Cichosz:

  • margaryna jest źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych. Ale nie mówi się, że w procesach technologicznych, jakim jest poddawana, zanim trafi na nasze stoły, te nienasycone kwasy są przekształcane w nasycone. W dodatku powstają sztuczne izomery trans, które są obce dla organizmu człowieka. Nie tylko więc nie ma z nich żadnego pożytku, lecz wręcz przeciwnie – szkodzą;
  • nasze zmysły smaku i zapachu nie wyczuwają procesów starzenia się margaryny i to jest jej największą “zaletą”.W przeciwieństwie do masła, które dość szybko jełczeje, margarynę można znacznie dłużej przechowywać. Swoją popularność margaryna zawdzięcza niesłychanie zyskownej produkcji tańszej 5-7-krotnie od masła, podczas gdy cena  jest tylko 2-3 razy niższa. Dla producentów jest więc to niesamowity biznes.
  • spożycie margaryny aż 10-krotnie zwiększa prawdopodobieństwo miażdżycy w porównaniu ze spożyciem tej samej ilości masła lub smalcu. Margaryna stanowi zagrożenie otyłością, cukrzycą typu 2 i nowotworami.
  • Skąd popularność margaryny? Pieniądze, pieniądze, pieniądze. Producentów margaryny stać na marketing
Co to są izomery trans?
To kwasy nienasycone o izomerii trans. W sytuacji, kiedy mamy niedobór w organizmie kwasów omega-3, izomery trans wbudowują się w błony naszych komórek. A błona komórkowa jest jak balonik. Żeby ten balonik mógł dobrze pracować, czyli przyjmować do wnętrza potrzebne substancje i wydzielać na zewnątrz zbędne, musi być jakby podziurawiony. Jeżeli w te miejsca wbudowane są kwasy omega-6 i omega-3, komórka może normalnie funkcjonować. Przy ich braku wbudowują się tu izomery trans i usztywniają tę błonę komórkową. Zaczynają się dysfunkcje – najpierw na poziomie komórki, potem tkanki, organu i w końcu w całym organizmie.
To powoduje większe zagrożenie otyłością, cukrzycą typu 2, miażdżycą.
To oczywiście nie oznacza, że potrzebujemy kwasów nienasyconych nie wiadomo jak dużo. Wystarczy wypić jedną łyżkę dziennie oleju rzepakowego tłoczonego na zimno lub oleju lnianego.
Optymalne dla zdrowia proporcje kwasów omega-6 do omega-3 wynoszą 4 do 1, co występuje w oleju rzepakowym lub oleju lnianym.
Uwaga!  Olej roślinne nie są jednak aktywne biologicznie. Źródłem kwasów omega o aktywności biologicznej są tłuszcze ryb i ssaków morskich. Właśnie te kwasy tłuszczowe są naturalnym budulcem mózgu, stymulują pamięć, koncentrację, chęć do nauki, koordynację ruchową oraz układ odpornościowy. Ich niedobór powoduje nadpobudliwość psychoruchową dzieci, czyli ADHD, depresję, demencję starczą.
Źródło: “My chcemy masła a nie margaryny”, Duży Format, 1 kwietnia 2010 r.
Udostępnij →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.